zamosc.tv

67-latka straciła 50 tys. zł. Inni seniorzy zachowali czujność i nie dali się oszukać

dodano: 19.05.2026

Zmanipulowana przez oszustów 67-letnia mieszkanka powiatu zamojskiego w miniony piątek przekazała im 50 000 zł. Seniorka uwierzyła w opowiadaną historię o spowodowaniu wypadku przez syna, sprawę miały załatwić pieniądze. Zgodnie z instrukcją spakowała gotówkę w reklamówkę i wyrzuciła ją przez balkon. Inni mieszkańcy Zamościa nie dali się oszukać. Podejrzane telefony o rzekomych kłopotach bliskich i potrzebie finansowego wsparcia odebrali dzisiejszej nocy również inni mieszkańcy Zamościa. Na szczęście seniorzy zachowali czujność i nie dali się oszukać. W kontaktach z nieznajomymi zachowajmy ostrożność i nie pozwólmy oszustom bogacić się naszym kosztem.

W miniony weekend 67-letnia mieszkanka powiatu zamojskiego powiadomiła nas o dokonanym na jej szkodę oszustwie. Wyjaśniając jak doszło do przestępstwa powiedziała, że dzień wcześniej w godzinach popołudniowych na jej numer stacjonarny zadzwonił mężczyzna. Powiedział, że jest policjantem i poinformował, że syn 67-latki spowodował wypadek. Poszkodowana kobieta jest w złym stanie, nie wiadomo, czy przeżyje. Powiedział również, że rozmawiał z prokuratorem, który zgodził się na „załatwienie sprawy” za pieniądze. Do rozmowy włączył się również rzekomy syn 67-latki, który potwierdził historię o wypadku i poprosił o „ratunek”. Kobieta uwierzyła w opowiadaną legendę i postanowiła pomóc.

Przekazała rozmówcy, że ma w domu 50 000 złotych, po tym otrzymała instrukcję dalszego postępowania. Zgodnie z zaleceniem 67-latka spakowała pieniądze w reklamówkę i wyrzuciła je z balkonu. Pod balkonem na przesyłkę czekał już mężczyzna, który zabrał reklamówkę i oddalił się. Pokrzywdzona dostała zapewnienie, że syn wkrótce wyjdzie z aresztu. Polecono jej również, aby nie telefonowała do syna, ponieważ jego telefon został zatrzymany na policji. Kobieta dopiero następnego dnia rano zadzwoniła do synowej, która wyjaśniła, że żadnego wypadku nie było. 67-latka zrozumiała, że została oszukana, sprawę zgłosiła zamojskim policjantom.   

Również dzisiejszej nocy oszuści próbowali wyłudzić pieniądze od mieszkańców naszego powiatu. Kilku seniorów odebrało połączenia na numery telefonów stacjonarnych. W trakcie połączeń rozmówcy informowali, że ich bliscy mieli wypadek i potrzebują pieniędzy. W niektórych przypadkach zmyślone historie dotyczyły choroby – zakażenia czwartym stadium koronawirusa i pilnej potrzeby kosztownego leczenia. Oszuści wypytywali seniorów o posiadane w domu oszczędności i kosztowności. Do rozmów włączały się inne osoby – fałszywi lekarze, policjanci lub krewni, którzy namawiali seniorów na przekazanie gotówki. Na szczęście seniorzy wykazali się czujnością i nie dali się nabrać na opowiadane historie. O próbie wyłudzenia pieniędzy powiadomili prawdziwych policjantów.

Rozmawiajmy z seniorami i informujmy o zagrożeniu ze strony oszustów! Przestępcy bezwzględnie grają na emocjach, wykorzystują samotność i chęć pomocy najbliższym.  Podszywając się pod krewnych, przedstawicieli różnych instytucji lub funkcjonariuszy służb, wymyślają różne legendy. To od naszej troski i edukacji zależy bezpieczeństwo ich oszczędności. Wspólnie możemy uchronić ich przed manipulacją.

Przypomnijmy seniorom, żeby nie wierzyli w opowiadane przez telefon historie. Jeśli ktoś dzwoni z prośbą o pomoc finansową, uczmy bliskich, aby sami oddzwonili do członka rodziny lub skontaktowali się z kimś zaufanym, by potwierdzić historię. Informujmy ich również, że w razie podejrzanego telefonu powinni odłożyć słuchawkę i od razu zadzwonić pod numer alarmowy 112.

podkomisarz Dorota Krukowska – Bubiło

 

Oceń news:
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Podpis / Pseudonim

Treść komentarza

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Prosimy o kulturalną dyskusję. Cały regulamin tutaj.